Bez kategorii

Wieczysta w Ekstraklasie! To pierwsza taka sytuacja od 32 lat

Adam Cynk
Dodano: 01.06.2026
No image
Share
Udostępnij

Awans Wieczystej Kraków do PKO BP Ekstraklasy to nie tylko największy sukces w historii klubu, ale także wydarzenie bez precedensu we współczesnych dziejach polskiej piłki. Po zwycięstwie w finale baraży z Chrobrym Głogów (2:1), zespół Kazimierza Moskala dołączył do Wisły Kraków i Cracovii. Oznacza to, że w sezonie 2026/2027 w Ekstraklasie zagrają aż trzy kluby z tego samego miasta. Taka sytuacja miała miejsce ostatni raz 32 lata temu.

Trzy kluby z jednego miasta w Ekstraklasie. Pierwszy taki przypadek od ponad 30 lat!

Poprzednio trzy drużyny z tego samego miasta rywalizowały na najwyższym poziomie rozgrywkowym w sezonie 1994/1995. Wówczas to Poznań miał w elicie trzech przedstawicieli: LechaWartę i Olimpię. Tamte rozgrywki zakończyły się utrzymaniem Kolejorza i Olimpii, które zajęły odpowiednio szóste i dwunaste miejsce. Gorzej poradzili sobie Zieloni, kończąc sezon na ostatniej pozycji i żegnając się z ligą.

Przez kolejne trzy dekady żadnemu miastu nie udało się wprowadzić do Ekstraklasy trzech zespołów jednocześnie. Teraz historia napisała się w Krakowie. Do występującej już Cracovii dołączyła Wisła Kraków, która wywalczyła bezpośredni awans zajmując pierwsze miejsce w Betclic 1 Lidze oraz Wieczysta Kraków. Żółto-czarni przypieczętowali historyczny sukces, pokonując w finale baraży Chrobrego Głogów 2:1.

Cios za cios. Chrobry otworzył wynik spotkania

W finale baraży o awans do PKO BP Ekstraklasy Wieczysta Kraków podejmowała Chrobrego Głogów. Początek spotkania ułożył się po myśli gości, którzy już w 14. minucie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w pole karne Myroslav Mazur wygrał pojedynek w powietrzu z Karolem Filą i strzałem głową skierował piłkę w lewy róg bramki. Dla obrońcy Chrobrego było to już dziewiąte trafienie w obecnym sezonie Betclic 1 Ligi.

Po stracie gola podopieczni Kazimierza Moskala ruszyli do odrabiania strat, ale jednocześnie zostawiali rywalom sporo miejsca do kontrataków. W 27. minucie, po zamieszaniu w defensywie gospodarzy, Kacper Laskowski wbiegł w pole karne i oddał strzał z trudnej pozycji, jednak jego próba okazała się bardzo niecelna.

Wieczysta coraz częściej przedostawała się pod bramkę przeciwnika, a w 30. minucie gra skrzydłami przyniosła oczekiwany efekt. Jakub Lis przegrał pojedynek z Mikim Villarem, który dośrodkował z prawej strony w pole karne. Dawid Arndt nie opanował piłki i wybił ją przed siebie, co bezlitośnie wykorzystał Lisandro Semedo.

Po wyrównującym golu mecz się otworzył i obie drużyny stwarzały sobie okazje do zdobycia kolejnych bramek. Nie brakowało tempa i zaangażowania, ale w decydujących momentach zawodziła skuteczność. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.

Wieczysta ruszyła do ataku. Feiertag bohaterem

Po zmianie stron gospodarze przejęli inicjatywę i coraz śmielej atakowali bramkę Chrobrego. Ich przewaga została udokumentowana w 55. minucie. Lucas Piazon uruchomił na prawym skrzydle Villara, a ten precyzyjnie dograł piłkę do Stefana Feiertaga. Napastnik Wieczystej oddał strzał, który z linii bramkowej zdołał jeszcze wybić Jakub Grić. Do odbitej piłki najszybciej dopadł ponownie Austriak, który umieścił już futbolówkę w siatce.

Tym samym Wieczysta po raz pierwszy w tym spotkaniu objęła prowadzenie, a 24-latek udowodnił, że jest w znakomitej formie, bowiem było to dla niego szóste trafienie w ostatnich czterech spotkaniach, a siedemnaste w obecnym sezonie.

W 64. minucie Chrobry był o włos od doprowadzenia do wyrównania. Po dośrodkowaniu Szymona BartlewiczaSebastian Strózik oddał efektowny strzał głową, mimo że był ustawiony tyłem do bramki, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce.

W ostatnim kwadransie podopieczni trenera Łukasza Becelli zaczęli się bardzo spieszyć i za wszelką cenę chcieli strzelić drugiego gola, ale w ich grze pojawiało się sporo niedokładności. Ponadto, dobrze dysponowana była defensywa gospodarzy – w wielu sytuacjach wykazywali się Dawid SzymonowiczMichał Pazdan oraz Antoni Mikułko.

nie docenić skali tego osiągnięcia. Jeszcze w 2021 roku Wieczysta rywalizowała na poziomie klasy okręgowej, a dziś może świętować awans do PKO BP Ekstraklasy.

Share
Udostępnij

Nasi partnerzy