Reklama

Kultura

Smarzowski kręci film o Wołyniu. Część zdjęć powstanie w Sanoku

Katarzyna Grzebyk
Dodano: 05.09.2014
14375_img_0232
Share
Udostępnij
Wojciech Smarzowski rozpoczyna prace nad swoim najnowszym filmem. Tym razem pochodzący z Jedlicza reżyser podejmuje odważny, bolesny temat – rzeź wołyńską. Zdjęcia kręcone będą głównie na Lubelszczyźnie, w Małopolsce i okolicach Warszawy, ale na początku października Smarzowski wraz z ekipą przyjedzie do Sanoka. Film ma trafić do kin w 2016 roku.
 
O planach nakręcenia filmu o rzezi wołyńskiej Smarzowski mówił w rozmowie udzielonej magazynowi VIP Biznes i Styl w styczniu 2013 roku. Zapytany o to, czy po „Weselu” wróci jeszcze na Podkarpacie, by w tutejszych plenerach pracować nad kolejnym obrazem, odpowiedział: „Jeśli chodzi o Podkarpacie, to akcję „Wesela" umieściłem właśnie na Podkarpaciu a „Domu złego" w Bieszczadach. I póki co wystarczy, bo następna w planach jest opowieść o rzezi wołyńskiej” – zdradził swoje plany.
 
O konfliktach polsko-ukraińsko-żydowskich
 
Większa część zdjęć filmu „Wołyń” powstanie na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej i w plenerach Lubelszczyzny, w okolicach Warszawy i w Małopolsce. Jednak na początku października Smarzowski przyjedzie do Sanoka, gdzie w tamtejszym skansenie zostanie nakręcona jedna ze scen. Zagrają w niej m.in. statyści wyłonieni na castingu, który zaplanowano na piątek (5 września) w Cechu Rzemiosł Różnych w Sanoku.
„Wołyń" będzie epickim dramatem historycznym, rozgrywającym się w małej wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów. Akcja obejmuje okres 6 lat, od wiosny 1939 do lata 1945 roku. Główną bohaterką jest Zosia Głowacka (w tej roli debiutantka Michalina Łabacz) i to jej oczami widzowie będą obserwować toczące się wydarzenia. 17-letnia Zosia jest po uszy zakochana w ukraińskim chłopcu Petrze Hapynie, ale ojciec postanawia wydać ją za najbogatszego gospodarza we wsi, Polaka, starszego od niej wdowca z dwójką dzieci. Życie wioski odmienia okupacja sowiecka, a dwa lata później niemiecki atak na ZSRR. Trwają polowania i brutalne mordy na Żydach. Rosną ukraińskie aspiracje do stworzenia niepodległego państwa, rośnie napięcie pomiędzy polskimi i ukraińskimi sąsiadami. Latem 1943 roku okoliczne polskie osady, a w końcu i wioska Zosi zostaje napadnięta przez oddział UPA, spalona, a większość jej polskich mieszkańców brutalnie zamordowana. Zosię i jej dzieci ratuje ukraińska sąsiadka. Zosia wyrusza na zachód w poszukiwaniu bezpieczeństwa, zaś latem 1945 roku razem z dziećmi wsiada do pociągu ruszającego na zachód. 
 
 „Wołyń” ma trzepnąć po sercu i po głowie
 
Wojciech Smarzowski jest również autorem scenariusza, który został poddany wnikliwym konsultacjom historycznym i etnologicznym. W zamyśle reżysera „Wołyń” ma być filmem „który nazwie, nauczy, odda hołd, ale przede wszystkim film, który wzruszy, poruszy i trzepnie po sercu i po głowie. Film, który sponiewiera, ale również film, który zmusi do refleksji. Być może do części widzów dotrze, że czasy, w których przyszło nam żyć nie są najgorsze. Wrócą do domów, żeby przytulić dzieci”.
Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy