Rząd proponuje zmiany w systemie podatkowym, które przyniosą realne korzyści milionom podatników i pozwolą lepiej dopasować wysokość obciążeń do rosnących wynagrodzeń. Od 2027 r. pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony do 130 tys. zł, a dla dochodów od 130 tys. do 150 tys. zł wprowadzona zostanie nowa stawka pośrednia – 24%. Na reformie skorzysta 3,5 mln podatników, a osoby, które zyskają najwięcej, będą mogły zaoszczędzić nawet 3,6 tys. zł rocznie. Jednocześnie znaczną część kosztów reformy poniosą największe firmy. „Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy” – powiedział Premier Donald Tusk. Przedstawione dziś rozwiązania są pierwszą od wielu lat reformą systemu podatkowego, która nie obciąży budżetu państwa.
Wyższy pierwszy próg podatkowy i nowy próg pośredni
Polska gospodarka jest najszybciej rosnącą dużą gospodarką Unii Europejskiej. Wraz z jej rozwojem dynamicznie rosną także wynagrodzenia – od początku rządów Koalicji 15 października wzrosły one o ponad 30%. Rząd przygotował więc zmiany, które mają ulżyć rosnącej klasie średniej. To właśnie ta grupa mierzy się z dotkliwymi obciążeniami podatkowymi.
Postanowiliśmy wspólnie z Ministrem Domańskim, aby w dwóch wymiarach ulżyć i pomóc rosnącej klasie średniej
– powiedział Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej.
Propozycja zmian w skali podatkowej PIT zakłada funkcjonowanie trzech progów podatkowych. Pierwszy próg zostanie podniesiony do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki podatkowej 12%. Wprowadzona zostanie nowa, pośrednia stawka 24%. dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł. Trzecia, najwyższa stawka 32%. będzie dotyczyć dochodów powyżej 150 tys. zł.
3,5 mln podatników skorzysta na tej zmianie w przyszłym roku. Roczny zysk z tej reformy może wynieść do 3600 złotych, które zostaną w portfelach Polaków
– mówił Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański.
Wprowadzenie nowych parametrów skali podatkowej od 2027 r. sprawi, że spadnie odsetek osób płacących podatek według stawki 32%. Wyniesie on 7,2%., zamiast przewidywanych 14%.
Ulga dla klasy średniej, większy wkład najbogatszych
Proponowane zmiany niosą za sobą wielomiliardowe potrzeby finansowe.
Nie będziemy obciążali wszystkich podatników tymi kosztami. W związku z tym podwyższymy podatki w sposób sprawiedliwy i uczciwy. Zaproponujemy podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli 200 mln złotych oraz dla podatkowych grup kapitałowych
– zapowiedział szef rządu.
Reforma zakłada również podwyższenie o jeden punkt procentowy – do 5%. – stawki daniny solidarnościowej, która dotyczy dochodów przekraczających 1 mln zł. Planowane jest także przywrócenie wcześniejszego limitu przychodów warunkującego możliwość wyboru ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych – do równowartości 250 tys. euro.
Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy
– wyjaśniał Minister A. Domański.
Korzyści z obniżenia obciążeń dla klasy średniej zostaną sfinansowane m.in. przez największe firmy i osoby osiągające najwyższe dochody.
Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny – nie mówimy o bogaczach, tylko klasie średniej, na której barkach w dużej mierze spoczywa finansowanie państwa i wydatków na obronność. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy
– podkreślił Prezes Rady Ministrów.
Rząd prowadzi odpowiedzialną politykę fiskalną i budżetową – przedstawione dziś propozycje są pierwszymi od wielu lat zmianami w systemie podatkowym, które nie kosztują budżetu państwa, ale są dla niego neutralne.
Jeśli Prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze. Mam nadzieję, że presja milionów ludzi, którzy czekają na tę decyzję, wywoła impuls w sumieniu pana Prezydenta
– mówił Donald Tusk.
Zmiany w systemie podatkowym mają obowiązywać od 2027 r.