Reklama

Kraj

Szef MON: w przyszłym roku koreańskie wyrzutnie i haubice w 18. Dywizji

Jakub Borowski/PAP
Dodano: 22.10.2022
68240_43768820_43768504
Share
Udostępnij
W przyszłym roku do 18. Dywizji Zmechanizowanej trafią wyrzutnie artylerii rakietowej Chunmoo i samobieżne armatohaubice K9 – zapowiedział wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak.
"Tu do Siedlec, do 18. Dywizji Zmechanizowanej już w przyszłym roku trafią wyrzutnie Chunmoo. To artyleria rakietowa niezwykle skuteczna, jeżeli chodzi o pole walki" – powiedział minister obrony, który w sobotę w Siedlcach (woj. mazowieckie) wziął udział w pikniku w ramach kampanii "Nowoczesne wojsko. Bezpieczna Ojczyzna".
 
Dodał, że kampania resortu obrony wiąże się z nowo tworzonymi jednostkami wojskowymi – jak formowana od 2018 roku dywizja w Siedlcach – lub jednostkami, do których ma trafić ostatnio zamawiany sprzęt, jak śmigłowce AW149, amerykańskie czołgi Abrams i południowokoreańskie K2.
 
Błaszczak zwrócił uwagę, że Ukraińcy wykorzystujący przekazaną przez Zachód artylerię rakietową "bardzo skutecznie, dzielnie bronią się przed inwazją rosyjską".
 
Do Siedlec mają także trafić koreańskie armatohaubice na podwoziu gąsienicowym – K9. „Artyleria stanowi dziś bardzo ważny element sił zbrojnych, czego dowodzi sytuacja na Ukrainie" – powiedział wicepremier.
 
"Dynamicznie rozwijamy Wojsko Polskie. Opozycja, ci z PO, PSL, SLD, mówią, że kupujemy za dużo, że to megalomania. A to jest realizm" – mówił.
 
"Silne WP to wojsko, które jest wyposażone w nowoczesną broń, ale także wojsko, które jest liczne" – dodał. Przypomniał kampanię "Zostań żołnierzem" i nowe formy służby wojskowej. Przypomniał cel budowy 300-tysięcznej armii, w tym 250 tys. wojsk operacyjnych i 50 tys. WOT.
 
"Zapewniliśmy godne uposażenia żołnierzy" – powiedział. Przyznał, że "dziś mamy inflację", dodając, że jej powodem jest wojna, którą wywołała Rosja, napadając na Ukrainę. "To Putin jest źródłem tej inflacji" – powiedział. Zwrócił uwagę na wzrost średniego uposażenia żołnierzy z 4300 zł w 2015 r. do 6100 zł obecnie.
 
"Cały nasz proces wzmacniania Wojska Polskiego służy temu, żeby odstraszyć agresora" – oświadczył szef MON, zapewniając, że "jest to spójne z doktryną NATO, która stanowi o odstraszaniu".
 
Zarzucił obecnej opozycji, że kiedy rządziła "nie była w stanie wydać pieniędzy, które miała w budżecie na obronność". Przypomniał, że Polska należy obecnie do państw NATO o najwyższym udziale wydatków obronnych w PKB.
 
Zachęcał, by wstępować do wojska, także godząc służbę z życiem zawodowym i korzystając z takich form służby jak WOT i aktywna rezerwa. Zachęcał też do udziału w kilkugodzinnych weekendowych zajęciach z pierwszej pomocy i posługiwania się bronią. Zapowiedział przedłużenie programu "Trenuj z wojskiem", początkowo planowanego na październik i listopad. "To są bardzo ważne sprawy. Zawsze były ważne, ale dziś są tym bardziej istotne ze względu na wojnę, która toczy się zaraz za naszą granicą" – powiedział.
 
Na pikniku wojsko zademonstrowało sprzęt, w tym czołg Leopard 2PL, samobieżny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Poprad z wyrzutniami Piorun, wyrzutnię rakietową Langusta, kołowy transporter opancerzony Rosomak w różnych wersjach, w tym, jako samobieżny moździerz Rak. Wojskowa orkiestra zaprezentowała się wykonując nie tylko wojskowe utwory, ale i polskie i międzynarodowe przeboje. Odbyły się pokazy walki wręcz. Logistycy przygotowali poczęstunek z wojskową grochówką.
 
W środę szef MON zatwierdził w Warszawie umowę ramową na zakup 288 wyrzutni artylerii rakietowej K239 Chunmoo. Tego samego dnia w Korei zostały Polsce przekazane pierwsze czołgi K2 i samobieżne armatohaubice K9 z zmówionych na podstawie zawartych w sierpniu umów wykonawczych. We wrześniu MON podpisało także umowę na 48 lekkich samolotów bojowych FA-50 z Korei Południowej.
Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy