Strona główna>Świat>Sojusznicy jednoczą się, Kongres buntuje się: groźba Trumpa dotycząca taryf celnych na Grenlandię spotyka się z szerokim sprzeciwem
Świat
Sojusznicy jednoczą się, Kongres buntuje się: groźba Trumpa dotycząca taryf celnych na Grenlandię spotyka się z szerokim sprzeciwem
Autor: Alex Raufoglu / Źródło: kyivpost.com
Dodano: 18.01.2026
Prezydent USA Donald Trump na konferencji prasowej podczas szczytu NATO w Hadze, w środę 25 czerwca 2025 r. (Zdjęcie: Daniel Torok/Biały Dom) / Źródło: kyivpost.com
Udostępnij
Od Brukseli po Kapitol opór przybiera na sile, gdyż sojusznicy jednoczą się, a ustawodawcy ostrzegają, że cła nakładane na Grenlandię podważają spójność sojuszu i strategiczną pozycję Ameryki.
WASZYNGTON, DC – Amerykanie obudzili się w sobotę i zobaczyli, że wojna handlowa gwałtownie się rozszerza – nie w kierunku Chin czy Rosji, ale bezpośrednio przez serce sojuszu transatlantyckiego.
Kiedy Waszyngton wypił pierwszą filiżankę kawy, fale wstrząsów politycznych i gospodarczych przetaczały się już przez Atlantyk.
Oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa , że ośmiu członków NATO będzie musiało zmierzyć się z rosnącymi taryfami celnymi – wyraźnie powiązane z wymuszeniem „całkowitego i całkowitego zakupu Grenlandii” – odbiło się szerokim echem w stolicach europejskich.
Ogłoszenie to wstrząsnęło rynkami finansowymi, zaszokowało dyplomatów i wywołało gwałtowną, dwupartyjną reakcję na Kapitolu, której mało kto w Waszyngtonie się spodziewał – ani tak szybko, ani tak publicznie.
W ciągu kilku godzin wysocy rangą przedstawiciele Partii Republikańskiej i Demokratów używali niemal identycznego języka: szkodliwego dla Ameryki, szkodliwego dla biznesu, strategicznego prezentu dla prezydenta Rosji Władimira Putina i przywódcy Chin Xi Jinpinga.
„To jeden z tych momentów, kiedy nawet doświadczeni pracownicy Kongresu patrzą na siebie i pytają: »Czy to naprawdę się stało?«” – powiedział Kyiv Post starszy doradca republikanów w Senacie. „Nie grozi się cłami sojusznikom z NATO, jednocześnie rozstawiając siły zbrojne i oczekując, że to się skończy po cichu”.
Zagrożenie taryfowe związane z popytem terytorialnym Trump ogłosił, że od 1 lutego na towary z Danii, Finlandii, Francji, Niemiec, Holandii, Norwegii, Szwecji i Wielkiej Brytanii będzie nałożony 10-procentowy podatek celny, który wzrośnie do 25 procent od 1 czerwca – chyba że kraje te ulegną żądaniom USA w sprawie Grenlandii.
„Cła te będą należne i płatne do czasu osiągnięcia porozumienia w sprawie całkowitego i całkowitego zakupu Grenlandii” – napisał Trump na Truth Social, przedstawiając ten ruch jako spłatę za dziesięciolecia wsparcia bezpieczeństwa ze strony USA i ostrzegając złowieszczo, że „światowy pokój jest zagrożony”.
Urzędnicy administracji twierdzą, że Grenlandia ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego USA – od dominacji w Arktyce po obronę przeciwrakietową – chociaż Trump nie wykluczył użycia siły militarnej w celu przejęcia tego terytorium od sojusznika z NATO, Danii.
Jak twierdzą ustawodawcy obu partii, problem polega na tym, że przesłanka ta traci sens, gdy poddaje się ją analizie.
„Nie ma potrzeby ani chęci kosztownego przejęcia Grenlandii ani wrogiego przejęcia jej przez wojsko” – oświadczyli senatorowie Jeanne Shaheen (demokrata z New Hampshire) i Thom Tillis (republikanin z Karoliny Północnej) we wspólnym oświadczeniu po spotkaniu z duńskimi i grenlandzkimi urzędnikami w Kopenhadze.
„Nasi sojusznicy są chętni do współpracy z nami – w ramach długoletnich traktatów” – napisali.
Bunt na Kapitolu – dwupartyjny i gwałtowny Tillis, uważny obserwator NATO i republikanin rzadko skłonny do publicznej konfrontacji z prezydentem swojej partii, posunął się jeszcze dalej.
„Fakt, że garstka ‘doradców’ aktywnie naciska na podjęcie działań przymusowych w celu przejęcia terytorium sojusznika, jest po prostu głupi” – napisał Tillis na X, dodając: „To godzi w dziedzictwo prezydenta Trumpa i podważa całą jego pracę, którą przez lata włożył w wzmocnienie sojuszu NATO”.
Senator Lisa Murkowski (R-AK) była równie dosadna, nazywając cła „niepotrzebnymi, karnymi i poważnym błędem”.
„Odsuną oni naszych głównych europejskich sojuszników jeszcze bardziej, nie robiąc nic, aby poprawić bezpieczeństwo narodowe USA” – ostrzegał Murkowski , wzywając Kongres do ponownego potwierdzenia swojej władzy nad uprawnieniami Trumpa do nakładania ceł, aby „nie były one wykorzystywane w sposób, który zaszkodzi naszym sojuszom i podważy amerykańskie przywództwo”.
Do krytyki dołączyli senatorowie Partii Demokratycznej, whipowie Senatu Dick Durbin (D-IL), senator Chris Coons (D-DE) i członek komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów Gregory Meeks (D-NY), co było częścią rzadkiego, ponadpartyjnego chóru odzwierciedlającego narastający niepokój w Kongresie.
Starszy doradca Demokratów w Senacie wyraził to dosadnie: „Nie chodzi o lewicę kontra prawica. Chodzi o to, czy Stany Zjednoczone nadal rozumieją, kim są ich sojusznicy”.
Europa szybko zamyka szeregi Jeśli Biały Dom chciał wystawić na próbę determinację Europejczyków, to odpowiedź była szybka i skoordynowana.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ostrzegła , że cła uzależnione od presji terytorialnej „podważą stosunki transatlantyckie i spowodują ryzyko niebezpiecznego spadku”, podkreślając jednocześnie „pełną solidarność Europy z Danią i narodem Grenlandii”.
Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że „żadne zastraszanie ani groźby nie będą miały na nas wpływu”. Premier Szwecji Ulf Kristersson odrzucił to, co nazwał „szantażem”.
Prezydent Finlandii Alexander Stubb podkreślił , że „wśród sojuszników problemy najlepiej rozwiązywać poprzez dyskusję, a nie naciski”.
Ambasadorowie UE mają zwołać w niedzielę nadzwyczajne spotkanie, a wysoko postawieni prawodawcy w Brukseli otwarcie kwestionują możliwość przetrwania umowy handlowej między UE a USA, zawartej zaledwie kilka miesięcy temu.
Napięcie NATO – i przeciwnicy obserwujący Podstawą krytyki jest obawa, że gambit Trumpa rozbija sojusz, którego rzekomo broni.
„Tego rodzaju retoryka pomaga przeciwnikom takim jak Putin i Xi, którzy chcą podziału NATO” – ostrzegali Shaheen i Tillis. Słowa te powtarzali wielokrotnie zarówno europejscy przywódcy, jak i amerykańscy ustawodawcy.
Senator Mitch McConnell (republikanin z Kentucky) przestrzegł, że zajęcie Grenlandii siłą „spowoduje pogorszenie” więzi USA z NATO i będzie „bardziej katastrofalne w skutkach dla spuścizny prezydenta niż wycofanie się z Afganistanu dla jego poprzednika”.
Za kulisami doradcy kongresowi mówią, że narastają obawy, iż sama groźba działań militarnych zmusza sojuszników NATO do przekierowania zasobów – a to jest dokładnie taki wynik, jakiego Rosja by oczekiwała.
„Z perspektywy Moskwy to scenariusz jak ze snu” – powiedział starszy doradca Senatu ds. polityki zagranicznej. „Sojusznicy rozproszeni, zaufanie słabnie, a Waszyngton walczy sam ze sobą”.
Na miejscu, w Grenlandii: inna rzeczywistość Choć Trump zasugerował, że ruchy wojsk zagranicznych budzą podejrzenia, duńscy urzędnicy twierdzą, że rozmieszczenie wojsk jest rutynowym ćwiczeniem NATO – w pełni przejrzystym i skoordynowanym.
„Nie ma żadnych pilnych zagrożeń dla bezpieczeństwa Grenlandii” – powiedział Coons w Kopenhadze. „Widzimy, że sojusznicy działają, a nie spiskują”.
Sami Grenlandczycy byli jednomyślni. Tysiące ludzi maszerowało w Nuuk i Kopenhadze w weekend, machając flagami i skandując „Grenlandia nie jest na sprzedaż”, podkreślając to, co duńscy przywódcy określają jako niepodlegającą negocjacjom zasadę suwerenności.
Podstawa prawna ceł jest również wątpliwa. Trump nie powołał się na wyraźne uzasadnienie ustawowe, a Sąd Najwyższy prawdopodobnie rozważy granice jego wykorzystania nadzwyczajnych uprawnień gospodarczych – decyzja, która może podważyć całą strategię.
Eksperci ds. handlu ostrzegają, że kumulacja taryf może szybko spowodować wzrost efektywnych stawek do poziomu około 20 procent, co podniesie koszty dla amerykańskich konsumentów, którzy i tak już obawiają się inflacji.
„W czasach, gdy rodziny martwią się o koszty utrzymania, dolewamy oliwy do ognia” – powiedział starszy asystent Izby Reprezentantów.
Test definiujący Na razie Kongres wzywa do deeskalacji.
„Wzywamy administrację do zaprzestania gróźb i zaangażowania się w dyplomację” – powiedzieli Shaheen i Tillis, a przesłanie to rozeszło się echem po wszystkich partiach.
To, czy Biały Dom posłucha, może zadecydować o czymś więcej niż tylko o wyniku pojedynczego sporu handlowego.
Może to określić trwałość NATO, wiarygodność przywództwa USA i to, czy sojusze Ameryki pozostaną atutem strategicznym, czy staną się ubocznymi ofiarami kampanii nacisków, która posunęła się za daleko.
Jak ujął to jeden z wieloletnich doradców Republikanów: „Negocjacje można wygrać, mając przewagę. Nie wygrywa się ich, grożąc przyjaciołom”.
W Waszyngtonie ta linia nie brzmi już teoretycznie. Brzmi jak ostrzeżenie.
Autor tekstu: Alex Raufoglu jest głównym korespondentem Kyiv Post w Waszyngtonie. Zajmuje się Departamentem Stanu USA, regularnie podróżując z sekretarzem stanu USA. Raufoglu pracował intensywnie w regionie Kaukazu Południowego i Morza Czarnego dla kilku międzynarodowych stacji telewizyjnych, takich jak VoA, BBC, RFE/RL itp. Ukończył studia magisterskie z dziennikarstwa interaktywnego na American University w Waszyngtonie.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.