Były żużlowiec, rzeszowianin Rafał Wilk, nie dał rywalom szans w kolarstwie szosowym na rowerze z ręcznym napędem i – zgodnie z oczekiwaniami – obronił w środę wywalczony w Londynie tytuł mistrzowski w jeździe indywidualnej na czas (kat. H4 – handbike), zdobywając złoty medal Igrzysk Paraolimpijskich w Rio de Janeiro.
42-letni Wilk wyruszył na olimpijską trasę jako ostatni z dwunastu startujących. Już na pierwszym pomiarze był liderem z przewagą 0,27 sekundy nad reprezentantem Austrii. W drugiej części wyścigu powiększył przewagę do dziesięciu sekund. To już trzeci złoty medal igrzysk paraolimpijskich w karierze sportowca.
Były żużlowiec odczarował także „klątwę chorążego”, polegającą na tym, że chorąży polskiej reprezentacji (a był nim w Rio de Janeiro właśnie Wilk) nie zdobywa później medali na olimpiadzie.
W czwartek o godzinie 19.15 czasu polskiego, mistrz paraolimpiady weźmie udział w wyścigu ze startu wspólnego.
Rafał Wilk to były żużlowiec, który w 2006 r. na torze w Krośnie uległ ciężkiemu wypadkowi, doznając urazu kręgosłupa i tracąc czucie w nogach. Od tamtej pory zmuszony jest poruszać się na wózku inwalidzkim. Handbike, czyli kolarstwo ręczne, uprawia od 2010 r. Ma na swoim koncie triumfy w Mistrzostwach Świata, Pucharze Świata i Europy.