Reklama

Automoto

Rodzinne auto do 140-160 tys. zł: Ranking 4 modeli Kia (2025/2026)

Źródło: Kia Polska / Kiawiarnia
Dodano: 10.03.2026
Foto / Źródło: Kia Polska/Kiawiarnia
Foto / Źródło: Kia Polska/Kiawiarnia
Share
Udostępnij

Szukasz przestronnego samochodu dla rodziny, a Twój budżet to 140-160 tys. złotych? W salonach Kia w tej cenie panuje obecnie „klęska urodzaju”. Możesz wyjechać z salonu nowoczesnym SUV-em, gigantycznym kombi, stylowym crossoverem lub technologicznie zaawansowanym elektrykiem. Która rodzinna Kia najlepiej sprawdzi się u Ciebie? Porównujemy modele: Sportage, K4 Kombi, XCeed oraz elektryczne – EV3.

Kia Sportage: „Starsza” hybryda lub benzyniak po liftingu 

Kilka miesięcy temu Kia Sportage przeszła lifting, ale w salonach dostępne są jeszcze egzemplarze wersji przedliftowej, które mają bardzo atrakcyjne ceny. Tak atrakcyjne, że „nasz” budżet wystarczy na 160-konną wersję benzynową 1.6 T-GDI FWD z automatem 7DCT w wersji specjalnej Anniversary. A nawet na doskonale wyposażoną Business Line! Albo na ciut gorzej wyposażoną (wersja L), za to 210-konną hybrydę za 151 900 zł. Niemniej, jak dołożymy 9000 zł i delikatnie przekroczymy założony budżet (160 900 zł), to możemy mieć hybrydę z napędem AWD. A jeżeli napęd na cztery koła nie jest nam potrzebny, to za 161 900 zł jest hybryda w wersji Anniversary. Jest w czym wybierać, więc… Jeszcze bardziej ten wybór skomplikujmy. 

Bo alternatywą może być Sportage po liftingu, ale tutaj hybrydy w założonym budżecie nie kupimy (najtańsza „M” kosztuje 165 400 zł). Pozostaje silnik benzynowy i według mnie mamy tutaj trzy warte rozważenia opcje:

  1. Za 148 500 zł – silnik 1.6 T-GDI 150 KM z manualną skrzynią, wyposażenie L.
  2. Za 161 500 zł – silnik 1.6 T-GDI 150 KM ze skrzynią automatyczną 7DCT, wyposażenie L + Anniversary.
  3. Za 157 900 zł – silnik 1.6 T-GDI 180 KM ze skrzynią 7DCT i napędem AWD, wersja wyposażenia M + pakiet Smart.

Podsumowując, w wybranych widełkach cenowych mamy do wyboru wersję przed albo po lifcie, benzynę albo hybrydę, automat albo manual, napęd FWD albo AWD, a do tego jeszcze kilka wersji wyposażenia. Na co w takim razie powinniście się zdecydować? Postaram się pomóc.

Hybrydowa Kia Sportage (przed FL) – powinni ją wybrać Ci, którzy jeżdżą głównie po mieście albo krótsze dystanse. W takich warunkach będzie wyraźnie mniej paliła. Za 151 900 zł dostajemy sprawdzony 210-konny napęd spalinowo-elektryczny z automatyczną skrzynią 6AT i dobrym wyposażeniem L (m.in. podgrzewane fotele i kierownica, asystent jazdy po autostradzie, kamera cofania i czujniki parkowania, czujnik deszczu, klimatyzacja dwustrefowa). Nie bez znaczenia jest fakt, że hybryda jest funkcjonalna dokładnie tak, jak wersja benzynowa (bagażnik ma 587 litrów). 

Jeżeli zdecydujemy się delikatnie przekroczyć budżet, to za 161 900 zł możemy mieć wersję specjalną Anniversary, która ma mnóstwo dodatków, m.in: ładniejsze wykończenie nadwozia w ciemnym chromie, 18-calowe grafitowe felgi, elektrycznie regulowane fotele, dostęp bezkluczykowy, cyfrowe zegary 12,3 cala, tapicerkę materiałowo-skórzaną itd.

Benzynowa Kia Sportage (przed FL) – to dobra opcja dla tych, którzy dużo podróżują. Tutaj polecam konfigurację 1.6 T-GDI 160 KM ze skrzynią 7DCT oraz z napędem AWD i w wersji Annivesary za 160 900 zł. Idealna na różnego rodzaju drogi, także te śliskie i nieutwardzone. Napęd na cztery koła sprawdzi się i podczas letnich biwaków na łonie natury, i podczas zimowych wypadów na narty.  Kto nie potrzebuje AWD, może zaoszczędzić 9000 zł i kupić wersję FWD za 151 900 zł, oczywiście nadal z wyposażeniem Anniversary. Albo dołożyć do jeszcze lepszego wyposażenia, bo za 158 900 zł wyjedziemy z salonu wersją Business Line, która ma m.in. reflektory i tylne lampy w technologii LED, ładowarkę indukcyjną, oświetlenie ambientowe we wnętrzu i elektryczną klapę bagażnika.

Benzynowa Kia Sportage po liftingu –to propozycja dla tych, którzy chcą mieć najbardziej aktualny model i aby nim jeździć są gotowi z czegoś zrezygnować – albo z części wyposażenia, albo z osiągów. Podstawowa wersja 150-konna z manualną skrzynią i wyposażeniem L za 148 500 zł to propozycja dla klientów, którzy nadal najpewniej się czują, gdy samodzielnie zmieniają przełożenia. 

Ja osobiście nieco przestrzeliłbym budżet i celował w 150-konną wersję ze skrzynią 7DCT i wyposażeniem L za 161 500 zł, bo tutaj dodatkowo dostajemy pakiet Anniversary. A to oznacza m.in.  ładniejszy wygląd (18-calowe felgi, czarne elementy nadwozia), elektryczną klapę bagażnika, 10-calowy wyświetlacz head-up, cyfrowe zegary, elektrycznie regulowane fotele przednie, tapicerkę materiałowo-skórzaną, ładowarkę indukcyjną do telefonu, podgrzewane fotele przednie i kierownicę. Alternatywą – jeżeli zależy nam na napędzie AWD, może być 180-konna odmiana AWD ale z wyposażeniem M i pakietem Smart za 159 700 zł.

Niezależnie od tego, na którego Sportage’a się zdecydujemy, będziemy bardzo zadowoleni. To przestronny kompaktowy SUV, który ma prawie 600-litrowy bagażnik, sporo miejsca na tylnej kanapie nawet dla wyrośniętych nastolatków, bardzo dobre wykończenie i wyciszenie. W codziennej miejskiej eksploatacji jego gabaryty nie przytłaczają, a w dalekich podróżach zapewnia wysoki komfort.

Kia K4 Kombi:Nowoczesny kompakt w rozmiarze XL

Nowość w gamie Kii wygląda oryginalnie, wymiarami zewnętrznymi bije na głowę większość konkurentów z segmentu C (aż 4,7 metra długości) i oferuje bagażnik tak wielki, że słychać w nim echo (dokładnie 604 litry). A to tylko do rolety, bo zapakowany po dach przyjmie pewnie w okolicach 800 litrów. Przyznacie, że brzmi to wszystko, jak przepis na długie wakacje pozbawione stresu w postaci „nie mam co na siebie założyć”.

Jaką wersję K4 Kombi możemy mieć za 140-160 tys. złotych? Opcji jest kilka:

Silnik 1.6 T-GDI o mocy 180 KM ze skrzynią 7DCT i wyposażeniem L za 143 990 zł. Będzie szybko (tylko 8 sekund do 100 km/h) i komfortowo, bo auto ma w standardzie m.in. dostęp bezkluczykowy, tapicerkę ze skóry wegańskiej, elektryczną klapę bagażnika, elektrycznie sterowany fotel kierowcy, tempomat aktywny i asystenta jazdy autostradowej, cyfrowe zegary oraz nowoczesne multimedia, ładowarkę indukcyjną, podgrzewane fotele przednie i kierownicę, fotochromatyczne lusterko wsteczne, czujnik deszczu, reflektory i lampy LED.

Silnik 1.6 T-GDI o mocy 150 KM ze skrzynią 7DCT i wyposażeniem L + Business Line za 149 490 zł. Jest nieco słabiej (150 zamiast 180 KM) i ciut mniej dynamicznie (100 km/h w 8,7 sekundy), za to jeszcze bardziej na bogato. Bo w pakiecie Business Line dostajemy m.in. wentylowane fotele przednie, 12,3-calowy wyświetlacz head-up, boczne czujniki parkowania i system kamer 360 stopni, kameralne oświetlenie wnętrza, a nawet system nagłośnienia Harman Kardon i kilka dodatkowych systemów wspomagających jazdę (np. monitorowania martwego pola rozszerzony o funkcję wyświetlania obrazu na wyświetlaczu centralnym).

Ten sam 150-konny napęd możemy też mieć w najbogatszej wersji GT-Line za 160 490 zł. Co prawda przekraczamy budżet o niespełna 500 zł, ale możemy potrącić tę kwotę dzieciom z 800+ tłumacząc, że dostają za to grzaną tylną kanapę i większe bezpieczeństwo. Bo GT-Line ma w standardzie wszelkie możliwe systemy wsparcia, łącznie z asystentem jazdy autostradowej drugiej generacji, który potrafi nawet samodzielnie zmieniać pasy ruchu np. podczas wyprzedzania. Do tego dochodzi cyfrowy kluczyk i sportowe akcenty – zderzaki o nieco innej stylistyce, lakierowane na czarny połysk elementy nadwozia i 18-calowe felgi. Ta wersja po prostu najlepiej wygląda.

Wersja silnikowaWyposażenieCenaDlaczego warto?
1.6 T-GDI 180 KMWersja L143 990 złŚwietne osiągi (8s do 100 km/h) w dobrej cenie.
1.6 T-GDI 150 KMBusiness Line149 490 złKamery 360°, audio Harman Kardon i wentylowane fotele.
1.6 T-GDI 150 KMGT-Line160 490 złNajlepszy wygląd, cyfrowy kluczyk i asystent zmiany pasa ruchu.

Mówiąc krótko, wybierając Kię K4 w kombi za 140-160 tys. złotych mamy do wyboru mocniejszą i dynamiczniejszą wersję z bogatym wyposażeniem, nieco słabszą i wolniejszą z bardzo bogatym wyposażeniem, albo – dokładając 490 zł – wypasioną bardziej niż krowa Milki po całym czerwcowym dniu spędzonym na alpejskiej łące. Tu po prostu nie da się podjąć złej decyzji.

Kia XCeed: Stylowy crossover dla rodziny 2+2

Choć ten kompaktowy crossover debiutował w 2019 roku, to nadal wygląda świeżo, ma sprawdzone technologie i jest często wybierany przez rodziny 2+2 z kilkuletnimi dziećmi – takimi, którym na wakacje nie trzeba już zabierać wózków, podgrzewaczy do butelek, wagonu pieluch i osiemnastu kompletów „body” dziennie na przebranie.

Bagażnik XCeeda ma 426 litrów pojemności, ma podwójną podłogę, jest ustawny, a oparcie tylnej kanapy w bogatszych wersjach składa się w proporcji 40:20:40. Możemy więc przewozić dłuższe przedmioty (np. narty) bez szkody dla pasażerów.

We wnętrzu XCeeda znajdziemy bardzo porządne materiały, świetną jakość montażu i już nieco oldskulowy – na tle nowszych modeli marki – design. Za to wszystko jest bardzo czytelne, pod ręką, intuicyjne w obsłudze, ergonomicznie rozmieszczone, a multimedia są wystarczająco duże (przekątna ekranu to 10,25 cala), wyposażone w funkcje cyfrowe, nawigację, łączność z Apple Car Play i Android Auto.

Dysponując kwotą 140-160 tys. złotych możemy celować w XCeeda w najbogatszej wersji wyposażenia GT-Line. Nowy egzemplarz z rocznika 2025 z silnikiem 1.6 T-GDI o mocy 150 KM i z automatyczną dwusprzęgłową skrzynią 7DCT kosztuje 143 500 zł. Ale ja osobiście dopłaciłbym 5200 zł do mocniejszej odmiany 180-konnej. Przy podobnym stylu jazdy pali tyle samo, a jest zauważalnie szybsza – przyspiesza od 0 do 100 km/h w jedyne 8,5 sekundy (150-konnej odmianie zajmuje to 9,3 sekundy).

Zatem za 148 700 zł dostajecie dynamicznego kompaktowego crossovera ze świetnym wyposażeniem. Wersja GT-Line ma nie tylko sportowe akcenty, 18-calowe felgi, cyfrowe zegary, dostęp bezkluczykowy, czy ładowarkę indukcyjną, ale także elektryczną klapę bagażnika, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, zamszowo-skórzaną tapicerkę, system audio JBL z 8 głośnikami oraz oczywiście komplet systemów asystujących, łącznie z asystentem jazdy po autostradzie. Jest zatem na bogato.

Jeżeli wystarczy Wam ciut skromniejsze wyposażenie, możecie celować w wersję specjalną Tribute, która ma na pokładzie wszystkie kluczowe udogodnienia i jest świetnie wyceniona. Ze 180-konnym motorem kosztuje 131 700 zł (rok produkcji 2025).

Kia EV3: Idealny rodzinny crossover na prąd

Bywa, że poszukujemy samochodu, który będzie miał niewielkie wymiary zewnętrzne, ale oferował przestronne wnętrze i bagażnik. Do tego służył będzie głównie do jazdy po mieście i czasami do krótszych wypadów poza miasto. No i będzie tani w eksploatacji. I tutaj wjeżdża cała na biało, albo w jednym z ośmiu innych kolorów, Kia EV3.

Tylko 430 cm długości, ale miejsca we wnętrzu (szczególnie na tylnej kanapie), jak w aucie dłuższym o dobre pół metra. Bagażnik o pojemności 460 litrów + 25-litrowy frunk pod przednią maską, mieszczący np. zakupy. A to wszystko zamknięte w atrakcyjnym, futurystycznym nadwoziu. 

Za Kię EV3 z rocznika 2025 zapłacimy obecnie 146 900 zł. Będzie to podstawowa wersja AIR z silnikiem o mocy 204 koni i akumulatorem o pojemności 58,3 kWh. W cyklu mieszanym WLTP pozwala on przejechać 436 km, a w mieście nawet 584 km. Zakładając, że będziemy ładowali auto we własnym garażu domowym prądem, to za przejechanie 100 km po mieście EV3 zapłacimy zaledwie 11-12 złotych – to równowartość dwóch litrów paliwa! Co więcej, w cenie EV3 dostawajmy wartą 3000 zł ładowarkę Habku, którą wystarczy tylko wpiąć do gniazda siłowego i gotowe – możemy ładować auto w domu z mocą 11 kW. 

 Ale wcale nie musimy mieć własnego garażu żeby jeździć EV3, bo ładowanie od 10 do 80 proc. na publicznych ładowarkach potrawa zaledwie 30 minut. Można zatem to zrobić podczas zakupów. I energii starczy nam na tydzień jeżdżenia po mieście, albo nawet dłużej. 

Fakt, że Air jest wersją podstawową EV3 nie oznacza, że jest uboga. W standardowym wyposażeniu mamy potrójny wyświetlacz, na który składają się zegary cyfrowe, ekran do sterowania klimatyzacją i nowoczesne multimedia, kamerę cofania i czujniki parkowania, asystenta jazdy po autostradzie i aktywny tempomat (idealny do jazdy w korkach), dostęp bezkluczykowy, 17-calowe felgi aluminiowe, czujnik deszczu oraz dwustrefową klimatyzację automatyczną. Za 1500 zł dokupić możemy podgrzewane fotele przednie i kierownicę.

Jeżeli chcemy jeszcze więcej, to za 159 400 zł możemy wybrać wersję Earth. Ma kluczyk cyfrowy (czyli otworzymy i uruchomimy auto smartfonem, przy czym nie musimy nawet wyjmować go z kieszeni), tapicerkę ze skóry wegańskiej, elektrycznie regulowany fortel kierowcy, reflektory full LED, 19-calowe felgi, elektryczną klapę bagażnika i kilka rozbudowanych systemów asystujących (m.in. asystenta jazdy autostradowej HDA2, który potrafi nawet samodzielnie zmieniać pasy ruchu).

Kia EV3 to świetny i bardzo tani w eksploatacji crossover dla rodzin, które z jednej strony potrzebują przestrzeni, a z drugiej – maksymalnie kompaktowych rozmiarów, które ułatwiają manewrowanie, parkowanie, zawracanie etc. To po prostu wielkie auto w małym nadwoziu. Do tego szybkie, bo 100 km/h osiąga w czasie zaledwie 7,5 sekundy. A to czyni EV3 najszybszym autem w tym zestawieniu.

Podsumowanie: Którą Kię wybrać w 2026 roku?

Szczerze? Nie wiem. Przedstawiłem Wam opcje, ale na pytanie, która z nich będzie dla Was najlepsza, odpowiedzieć musicie sobie sami. Wszystko zależy od Waszych potrzeb, stylu życia, tego jak dużo i gdzie jeździcie, czy bardziej liczą się dla Was konie mechaniczne, koszty eksploatacji, czy wyposażenie. Każdy z nas jest inny, każdy ma inne oczekiwania, każdego cechuje nieco inne podejście do samochodów. Kia najwyraźniej doskonale o tym wie, dlatego w podobnej cenie oferuje aż cztery różne modele. Do tego z różnym wyposażeniem, różnymi silnikami, napędami i skrzyniami, o różnych wymiarach, różniące się nawet designem. W efekcie w tym przedziale cenowym nie wybierasz już mniejszego zła, lecz auto, które najlepiej pasuje do Twoich potrzeb.

Więcej informacji na temat KIA można uzyskać można w Autoryzowanym Salonie KIA MULTITRUCK mieszczącym się
w Rzeszowie ul. Handlowa 4, tel. 17 – 85 04 161, 162.

Więcej informacji na stronie https://www.kia.com/pl/dealers/multitruck/
Foto: Kia Polska / Kiawiarnia
Czytaj także:

Share
Udostępnij
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi partnerzy