Reklama
REKLAMA
Automatycznie wyświetlimy artykuł za 10 sekund
Przejdź do artykułu
Reklama
Reklama

20 lat bieszczadzkiej Galerii "Barak"

A A A
Aneta Gieroń

Dodano: 13-07-2014

Róża Franczak w Galerii "Barak". Fot. Tadeusz Poźniak

Róża Franczak w Galerii "Barak". Fot. Tadeusz Poźniak

GALERIA ZDJĘĆ
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Krzysztof Franczak w galeryjce plenerowej w Lutowiskach. Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Róża Franczak z córką Julią przed Galerią "Barak". Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
Fot. Tadeusz Poźniak
To było szaleństwo, które nigdy nie powinno się udać, a jednak! Dwadzieścia lat temu w niewielkim baraku w Czarnej Róża i Krzysztof Franczakowie założyli galerię sztuki, a ta przetrwała dwie dekady i… Stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Bieszczadach, z dobrą bieszczadzką sztuką.  9 sierpnia "Barak"obchodzi "mały", a właściwie "wielki" jubileusz - 20 lat istnienia.

- Miejscowi sceptycznie kręcili głową i sugerowali; może lepiej bar ze smażonym pstrągiem, spożywczak, albo chociaż lumpeks, ale nie galeria sztuki – wspomina ze śmiechem Krzysztof Franczak. – Ale uparliśmy się z Różą, że będzie galeria i żadnych argumentów nie przyjmowaliśmy do wiadomości. Tym bardziej, że w naszym baraczku już inne biznesy były realizowane i wszystkie upadły. Widać to miejsce czekało na nas, swoje przeznaczenie i tak szczęśliwie powstała Galeria „Barak”.
Reklama
 
Czy nas samych to dziwi? Może trochę, ale dwadzieścia lat temu byliśmy młodzi, w Bieszczadach odnaleźliśmy dla siebie miejsce, wierzyliśmy we wszystko, co robimy, wkładaliśmy w to całe serce i tak nam pozostało do dziś.  
 
Tym bardziej, że obydwoje od początku swojej bieszczadzkiej historii zajmują się sztuką. Róża maluje, Krzysztof rzeźbi, a od kilku lat ich artystyczne światy połączyła ceramika, która stała się dla nich najważniejszą aktywnością artystyczną.
 
 
- Jesteśmy dumni, że po 20 latach Galeria „Barak” jest właściwie bieszczadzką marką, swego rodzaju domem kultury, miejscem spotkań artystów, naszych gości, przyjaciół, znajomych, ludzi tworzących i inspirujących się historią, kulturą oraz przyrodą Bieszczadów – opowiada Róża Franczak. –  Na pewno nie jest to masowa sprzedaż, ale swego rodzaju pośrednictwo pomiędzy światem twórcy dzieła, a wrażliwością odbiorcy i pośrednictwo to jest rodzajem misji, której chcemy nadać najwyższy poziom profesjonalizmu. 

Przez ostatnie lata do „Baraku” ściąga coraz więcej świadomych klientów, którzy wiedzą, czego szukają i cenią sobie miejsce, gdzie znajdują rzeczy autentyczne, dalekie od kiczu i niepowtarzalne. Przez ostatnie dwa lata część prac z Galerii „Barak” można też znaleźć w galeryjce plenerowej na tarasie widokowym w Lutowiskach.
 
To pomysł twórców „Baraku” na promocję Bieszczadów - poprzez sztukę wychodzącą spod rąk ludzi stąd; mądrych, wrażliwych, bywa, że profesjonalnie wykształconych artystów, ale i utalentowanych drwali, urzędników, albo i zwykłych ludzi. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich jest talent i wrażliwość na piękno.
Reklama
 
Dzięki temu galeria, choć z miejscówką daleką od aglomeracji nigdy nie miała kompleksów. Przez dwie dekady udało się jej zorganizować wiele wystaw zbiorowych m.in. w Krakowie, Warszawie i Niepołomicach, goście ściągali tutaj na wystawy indywidualne, choćby wystawę ikon  tworzonych przez bieszczadzkie kobiety, „Dom z kwiatów” Katarzyny Szulc – Rozmysłowicz, czy witraży Jacka Pysia. Galeria stała się opowieścią o Bieszczadach, jaką Róża i Krzysztof dzielą się z każdym, kto choć raz do „Baraku” zawitał.  A takich osób nie brakuje, bo powracających gości ciągle przybywa.
 
Miłość nie tylko do gór…
 
Może tak działa opowieść o kobiecie i mężczyźnie, którzy ponad dwadzieścia lat temu przybyli pod bieszczadzkie połoniny, z różnych stron Polski, ale miłość osiedliła ich tu na stałe?!
 
 
Róża, od zawsze zakochana w teatrze, w Bieszczady przyjechała po pierwszym roku studiów wiedzy o teatrze w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie, zaraz na początku lat 90.  Elitarne studia oraz towarzystwo zdawało się być przysłowiowym złapaniem Pana Boga za nogi, ale ona młodziutka dziewczyna z Rzeszowa, nie mogła dla siebie znaleźć miejsca w Warszawie.
 
- Po pierwszym roku studiów postanowiłam na wakacjach wyjechać w Bieszczady. Tutaj chciałam wszystko przemyśleć, poukładać sobie w głowie. To był czas, kiedy miałam różne pomysł na siebie, myślałam nawet o założenie ośrodka teatralnego w Bieszczadach, albo w Beskidzie Niskim. Ale życie jest życiem, a to poważne zadanie, które trzeba realizować, nawet gdy nie ma się nic. Nie ma się domu, pracy, a jedyne, co się ma, to głowę w chmurach i wiarę, że wszystko może się udać. To okroiło, ale nie ograbiło z marzeń. I… tak ten wyjazd przedłużył się do dziś – uśmiecha się Róża Franczak. 
Reklama
 
W domu Prezesa, czyli Ryszarda Krzeszowskiego, znanego bieszczadnika z Chmiela, poznała Krzysztofa i stało się oczywiste, że chcą być razem, w Bieszczadach i to na swoich warunkach. Różę wciągnęło malarstwo, Krzysztofa rzeźba, naturalnym wyborem stała się galeria sztuki, w której znalazłyby się prace ich dwojga oraz tych wszystkich artystów, których szanują i podziwiają.
 
- Niekiedy pół żartem pół serio mówimy, że stworzyliśmy miejsce, gdzie udowodniliśmy, że sztuka bieszczadzkich artystów ma swoją artystyczną i komercyjną wartość, a nie jak to nierzadko bywało, może być kupowana za przysłowiową „półlitrówkę” – opowiada Krzysztof.
 
 
On sam w Bieszczady przyjechał ze Szczecina i była to świadoma decyzja 27-letniego mężczyzny, który szukał dla siebie wolności i przestrzeni.  – A jak się człowiek tą przestrzenią zachłyśnie, różnie może być, co udowodniło wiele bieszczadzkich historii z niekoniecznie dobry zakończeniem - opowiada Krzysztof. - Mnie uratowała Róża, miłość po prostu. 
 
Co ciekawe, mówiąc o Bieszczadach, zwykle zapomina się o tutejszych kobietach, które są bohaterkami drugiego planu. Wszyscy znają Ryśka Krzeszowskiego, Andrzeja Pawlaka, Janusza Grzecha, ale już ich żony, współtwórczynie sukcesu i bieszczadzkiej legendy, niekoniecznie. Te zwykle skromnie trzymają się z boku. A Róża i Krzysztof w Bieszczadach zaistnieli w świadomości miejscowych i gości na równorzędnych prawach. Może dlatego, że od zawsze mieli swoje światy osobne, a te stykały się w Galerii „Barak”. Róża malowała, Krzysztof rzeźbił, do tego ona nigdy nie zrezygnowała ze swoich teatralnych fascynacji.
Reklama
 
 Bardzo interesuje ją terapeutyczna rola teatru, angażuje się w warsztaty teatralne z osobami niepełnosprawnymi ( teatr dla życia i szeroko pojęta edukacja edukacja teatralna), od zawsze prowadzi amatorskie grupy teatralne, sama próbuje sił w teatrze autorskim. Oswoiła też Warszawę - w 2009 roku z wyróżnieniem i stypendium Ministra Kultury ukończyła w Akademii Teatralnej przerwane studia z wiedzy o teatrze. To domknięty i bardzo szczęśliwy rozdział, bo jej spotkanie z teatrologią już jako dojrzałej kobiety, mamy Joachima i Julii pozwoliło jej faktycznie cieszyć się i intelektualnie skorzystać z tych studiów.
 
Cały świat ukryty w ceramice
 
Dziś Róża i Krzysztof mają dużą satysfakcję z ceramiki, jaką wykonują, a z której ich galeria staje się coraz bardziej znana. I jak to zwykle bywa, ta pojawiła się w ich życiu trochę przez przypadek. – Pociągała mnie od dawna, ale człowiek czasem boi się czegoś nowego spróbować – wspomina Krzysztof. – Idealna okazja nadarzyła się, gdy Róża będąc kilkanaście lat temu dyrektorem Domu Kultury w Czarnej, napisała projekt nagrodzony przez Fundację Batorego. W ramach tego projektu do Czarnej mieli przyjechać studenci i wykładowcy z dużego miasta, by środowisko miejscowe zintegrować ze środowiskiem wielkomiejskim tak, by wszyscy wynieśli z tego spotkania korzyści. Przyjechali więc studenci oraz wykładowcy z Akademii Sztuk Pięknych z Wrocławia, gdzie jest wydział ceramiki i szkła i tak powstały pierwsze ceramiczne prace. 
 
Studenci z Czarnej wyjechali, a ja zakomunikowałem Róży, że kupujemy piec elektryczny do wypalania i tak zaczęła się nasza przygoda z ceramiką, która dziś pochłania nas najbardziej – mówi Krzysztof.
Reklama
 
 
Na różne sposoby. Krzysztof lubi lepienie, a jego osobowości odpowiada delikatna porcelana. Róża też nie stroni od lepienia, ale woli szorstki szamot. Jednocześnie ceramika daje jej możliwości malarskie, a Krzysztofowi rzeźbiarskie. Każdy wyrób jest indywidualny, ręcznie wykonany, szkliwiony i ozdobiony.  W ich pracowni powstaje ceramika użytkowa i dekoracyjna, a serwisy wykonywane przez Różę na długo zatrzymują na sobie wzrok każdego gościa galerii.  
 
Proszę się rozejrzeć dookoła – zachęca Róża. - W Bieszczadach plenery mamy wszędzie, wychodzi się przed dom po marchewkę, a miejsce jest tak piękne, że aż chce się w jakiś sposób zatrzymać je w czasie.  Może tym należy tłumaczyć u tak wielu osób w Bieszczadach chęć tworzenia i może stąd Galeria „Barak” od 20 lat ciągle jest tak chętnie odwiedzana. 9 sierpnia będziemy obchodzić nasz "mały", a właściwie "wielki" jubileusz - 20 lat Galerii.
Reklama
Reklama
Reklama
zobacz więcej

POLECANE

RZESZÓW WEATHER
Reklama

NASI PARTNERZY

zamknij

Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.
Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje.
Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Mieszka I 48/50, 35-303 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.
PODMIOTY ZALEŻNE:
http://www.biznesistyl.pl/
http://poradnikbudowlany.eu/
http://modnieizdrowo.pl/
http://www.sagier.pl/
Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:
• 1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.
• 2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.
• 3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:
1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);
2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.